siedziałam wczoraj wieczorem z notatkami ze zdzir’u i kolorowałam je na czerwono (udawałam proces nauki, że niby ;), a później poszłam spać i…
no o matko, horror!
śnił mi się on1 i wyszło, że jednak tęsknie.
śnił mi się on2, a takich rzeczy się nie robi, bo to niemoralne.
śnił mi się on3 i się ekstremalnie poirytowałam, ale też zdziwiłam, bo to tak jakby zobaczyć ducha.
śnił mi się on4 i ona + cały wachlarz relacji między nimi, ale to przed powrotem na uczelnie.
tak mnie to wszystko wyprowadziło z równowagi, że się obudziłam. nigdy więcej nauki przed snem!

